|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wanderlust
Creative Master

Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 5952
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 12:51, 22 Lut 2017 Temat postu: Medycyna alternatywna |
|
|
Zauważyłam, że ostatnio mnóstwo jest osób, popierających jakieś alternatywne terapie, diety, połykanie nie wiadomo czego, lewoskrętną witaminę C i inne wymysły Jerzego Zięby, unikanie szczepionek. Jakie jest Wasze podejście do tego typu metod?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
gorczyca
Ingenious

Dołączył: 29 Cze 2013
Posty: 466
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 14:32, 22 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
Może nie jestem jakaś w pełni zaznajomiona z tematem, ale co do tego, o czym wspomniałaś, jak dla mnie - głupota. Ale jeżeli ktoś chce to why not, każdy jest panem własnego losu. Chociaż ja tam jestem za tym, że trzeba się słuchać lekarzy (no chyba, że mówią Ci głupoty, że umrzesz i że nie warto się nastawiać na pokonanie choroby, np. raka).
Swoją drogą niektórym bardzo pomagają "szeptuchy", szczególnie u mnie, na Podlasiu, jest to dość popularne. Ale sądzę, że nawet jak ktoś decyduje się na skorzystanie z takich usług, to nie kosztem opinii prawdziwych lekarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wanderlust
Creative Master

Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 5952
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 9:48, 23 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
Ja również uważam, że to głupota. Pewnie, może niektórym pomogą, w końcu istnieje efekt placebo i tym podobne, ale generalnie nie ma żadnego powodu, żeby większość tych metod działała. Oczywiście, póki ktoś nie rezygnuje z tradycyjnego leczenia i nie szkodzi swojemu zdrowiu, to niech robi co chce, szczególnie w wypadku przewlekłych chorób, gdy każda nadzieja jest ważna. Niestety coraz częściej ludzie robią sobie krzywdę tymi wszystkimi pseudonaukowymi metodami. Mój mąż opowiadał mi niedawno, że czyjaś babcia zamówiła jakiś jad ropuchy, którego podobno Indianie używają do uodporniania się i w wyniku jego zażycia zmarła. Ostatnio krąży też po internecie historia matki dziewczynki z nowotworem kości. Kobieta nie zgodziła się na operację córki, zabrała ją do jakiejś kliniki medycyny alternatywnej zagranicą. Leczenie oczywiście nie przyniosło efektów, dziewczynka po powrocie miała amputowaną nogę i orzeczeniem sądu rozpoczęła chemię wbrew woli matki, która chodziła po oddziale i przekonywała rodziców do metod Jerzego Zięby...
A antyszczepionkowcy zasługują na zupełnie oddzielny wątek i najlepiej specjalne miejsce w piekle. To już jest głupota w czystej postaci, nawet człowiek, który wymyślił NOP wycofał się z tych badań i nie ma żadnego potwierdzenia naukowego, tylko intepretowane przez rodziców, histeryczne historie autyzmu dzieci, którego ujawnienie zbiegło się ze szczepionką. A tu już nie można powiedzieć, że każdy ma prawo do własnej decyzji, bo działania proepidemików będą mieć w przyszłości wpływ na całe społeczeństwo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
verloren
Very Creative

Dołączył: 28 Gru 2014
Posty: 2058
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 16:52, 23 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
Moja rodzina korzystałą z lekarstw homeopatycznych odkąd mój brat stracił odporność do tego stopnia, że już nie wychodził ze szpitala przez antybiotyki. Czasami ślepe słuchanie lekarzy jest bez sensu i warto zastanowić się czy zastrzyki i antybiotyki są konieczne. Co do szeptuch to moim zdaniem głupota i pomaga to tylko dlatego, że ludzie wierzą, że im pomoże, ale efect placebo nie jest na kartki więc jeśli ktoś chce to niech korzysta. Watro byłoby jednak nie zapominać o kontrolach i konsultacjach, bo to, że poczułeś się lepiej od zjedzenia ciastka od modlącej się nad tobą babki nie znaczy, że rak zniknął, albo, że twoje płuca od tego momentu już na zawsze będą pracować jak należy tylko dlatego, że masz tka nadzieję. Są jeszcze np księża typu ojciec Bashobora. Moja mama i znajomi widzieli jak uzdrowił dziewczynę, która podczas mszy dostała ataku padaczki i podobno już od dwóch lat nie miała kolejnego, ale mimo wszystko nie zaprzestawałabym kontroli. Jeśli już nigdy nie będzie miałą ataku to super, ale jeśli będzie miała a zaprzestanie już środkó ostrożności może się skończyć strasznie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez verloren dnia Czw 16:53, 23 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Enjoy
Innovator

Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 1984
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:57, 24 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
Ja rozumie, że nie raz chorzy ludzie łapią się wszystkiego, w czym widzą chociaż najmniejszą szansę na wyzdrowienie, ale nie pochwalam metod leczenia nie potwierdzonych i uznanych przez dyplomowanych lekarzy. Bardziej szukałabym coraz to lepszych i polecanych specjalistów, bo wiadomo, że lekarz lekarzowi nie jest równy.
A co do szczepionek to jeżeli chodzi o te konieczne to jestem jak najbardziej za, ale np. przeciw grypie bym się nie zaszczepiłam. Wolę właśnie naturalne, domowe sposoby na odporność, niż kłucie się szczepionką co roku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wanderlust
Creative Master

Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 5952
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 14:46, 25 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
No tak, jeśli chodzi o szczepionki na grypę to inna kwestia, te wirusy mutują tak szybko, że ja też bym się nie zaszczepiła, wątpię w sens czegoś takiego, a leczona nawet domowymi sposobami grypa raczej nie bywa niebezpieczna.
Bashabora i cuda związane z religią to dla mnie zupełnie oddzielna kategoria i, w przeciwieństwie do pseudonaki, wierzę w nie, ale nie uważałabym za mądrych osób, które licząc na uzdrowienie odrzucają medycynę. Z wymienionym księdzem mam nawet swoje osobiste doświadczenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
verloren
Very Creative

Dołączył: 28 Gru 2014
Posty: 2058
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:37, 25 Lut 2017 Temat postu: |
|
|
wanderlust napisał: |
Bashabora i cuda związane z religią to dla mnie zupełnie oddzielna kategoria i, w przeciwieństwie do pseudonaki, wierzę w nie, ale nie uważałabym za mądrych osób, które licząc na uzdrowienie odrzucają medycynę. Z wymienionym księdzem mam nawet swoje osobiste doświadczenia. |
Też uważam, że to co innego, ale nawet jeśli coś taaki cud się stanie to uważam, że powinno się to kontrolować.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ruda
Creative Soul

Dołączył: 05 Kwi 2013
Posty: 992
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 9:42, 10 Mar 2017 Temat postu: |
|
|
Ja nie tyle jestem za medycyną alternatywną, która rzeczywiście może wyrządzić więcej szkód niż pożytku, jak ktoś odrzuci na rzecz tego normalne leczenie. Ale za naturalnymi metodami jestem jak najbardziej za. Lubię, jak to ja nazywam te wszystkie szamańskie metody. Oczywiście przed wypróbowaniem czegokolwiek dużo o tym czytam, no ale większością nie można sobie nawet zaszkodzić, a jedynie pomóc. I właśnie wiedziona tym tropem próbowałam ssania oleju, płukania zatok, jak boli mnie gardło to pierwsze sięgam po imbir, a nie po tabletki. Wiem, że pokrzywa jest dobra na anemię, a dymem mokrej brzozy można się pozbyć gronkowca. Kiedyś jedna klientka powiedziała mi, że przebywanie z końmi wzmacnia odporność, że ich skóra coś wydziela. Nie bardzo mogę cokolwiek na ten temat znaleźć, ale poprzednią zimę jeździłam konno, a byłam też tyle co po sesji ssania oleju i miałam zdecydowanie lepszą odporność niż w tym roku. A też pracowałam ciągle z ludźmi, a nie łapało się mnie nic, a w tym roku co wyzdrowiałam to znowu przeziębienie. Więc coś w jednym albo drugim zdecydowanie musi być.
A co do płukania zatok to teraz już reklamują zestaw do tego, ale kiedy ja to pierwszy raz robiłam to nie było o tym w telewizji, notabene zapytałam lekarza laryngologa o to, to usłyszałam, że jak nic mi nie jest to żeby nie robić ;/, do czego oczywiście się nie zastosowałam, bo zdaję sobie sprawę, że mało kiedy się spotyka, żeby lekarz polecał jakieś naturalne metody.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez ruda dnia Pią 9:42, 10 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
fst
Visionary

Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 586
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 14:41, 15 Mar 2017 Temat postu: |
|
|
ruda napisał: | Ja nie tyle jestem za medycyną alternatywną, która rzeczywiście może wyrządzić więcej szkód niż pożytku, jak ktoś odrzuci na rzecz tego normalne leczenie. Ale za naturalnymi metodami jestem jak najbardziej za. Lubię, jak to ja nazywam te wszystkie szamańskie metody. |
Ja również, wolę poszukać czegoś w ziołolecznictwie przede wszystkim niż od razu lecieć po tabletki etc. Szukam naturalnych, sprawdzonych sposobów na daną dolegliwość, która zazwyczaj nie jest jakaś poważna. Jak dzieje się coś gorszego niż na przykład przeziębienie to idę do lekarza i zasięgam profesjonalnej opinii.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
WoodRunner
Ingenious

Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 459
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: 13 Wagon 065 Okno
|
Wysłany: Pon 15:51, 20 Mar 2017 Temat postu: |
|
|
Medycyna alternatywna jest dla mnie jak ogień i woda.
No nie zdzierżę ludzi, którzy wierzą na przykład w to, że kły tygrysa dodają +10 do odporności, mięso leczy jakieś zmiany, a narządy płciowe to najlepszy afrodyzjak na rynku. Nie, nope, niet, po prostu - stop.
I jeszcze ważne jest to, że o ile noszenie kła tygrysa jest śmiertelne tylko dla tygrysa, to jady różnych zwierząt uznawane za lekarstwo okazują się śmiertelne także dla chorego.
Co do Zięby, jestem w trakcie riserczu i na dzień dzisiejszy jak dla mnie jest to człowiek, który rozgłos zyskał dzięki rozgłosowi i byciu ofiarą. Czy serio metoda jest dobra dlatego, że ktoś kogoś próbuje uciszyć i to musi być spiseg? Mam ochotę skomentować to tylko Znaczącym Milczeniem. Ale kto wie, może natknę się na badania, które zmienią światło na wszystko.
A co do antyszczepionkowców - to jest to i śmieszne, i przerażające. A może przede wszystkim przerażające.
A teraz woda.
Z drugiej strony wierzę w rozwój różnych terapii nie opieranych na leczeniu stricte farmakologicznym. Akupresura na przykład. Terapie z udziałem zwierząt (których działanie jest potwierdzone także naukowo). No i ziołolecznictwo.
Uważam też, że "zwykłej medycyny" nie ma co demonizować. Medycyna alternatywna może stanowić jej dobre dopełnienie, ale żadna z tych dziedzin w pewnych przypadkach nie jest niezastąpiona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wanderlust
Creative Master

Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 5952
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 8:36, 21 Mar 2017 Temat postu: |
|
|
WoodRunner napisał: | Terapie z udziałem zwierząt (których działanie jest potwierdzone także naukowo). |
Ale terapie na jakieś choroby somatyczne, nie psychiczne? Nie słyszałam o takich, które naprawdę by działały, rozwiń jeśli coś wiesz, bo jestem bardzo ciekawa.
+ Te wszystkie naturalne metody, to tak naprawdę tak pomiędzy. We mnie się wszystko jeży na myśl o medycynie alternatywnej, ale jakieś domowe sposoby itp to tak naprawdę to samo, tylko mniej chemii. Nie spotkałam się też z niechęcią ze strony lekarzy do leczenia naturalnymi sposobami, tego sensownego, jak płukanie zatok, o którym pisała Ruda. Właściwie wręcz przeciwnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|