|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Midnight Angel
Habitue
Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Alicante, Idris
|
Wysłany: Pią 14:42, 29 Mar 2013 Temat postu: |
|
|
Ok, Fea, Kwintet! :D
A właśnie miałam się o te prawo zapytać... Kiedyś się też nad nim zastanawiałam. Ale jak się dowiedziałam, ile to trzeba się uczyć, pamiętać... Aniele drogi... x.x Na dodatek ja i cecha taka jak odpowiedzialność nie jesteśmy zbyt blisko siebie. :D
A Ty jak sobie radzisz? Bo napisałaś, że się starasz. ;D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Uliczka
Innovator
Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 1944
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sie biorą dzieci?
|
Wysłany: Pią 15:34, 29 Mar 2013 Temat postu: |
|
|
Cześć, baw się dobrze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Vienna
Fresh Creative
Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 1:10, 30 Mar 2013 Temat postu: |
|
|
Dziękuję wszystkim za miłe przywitanie, postaram się nie uciec, zostać jak najdłużej i dobrze się bawić :)
Kotna napisał: | Ulubiony kolor?
Lubisz rysować? |
Czarny, fioletowy, miętowy.
Nie potrafię rysować ;)
Jenny21 napisał: | Masz jakieś zwierze?
Najdziwniejszy sen?
Ulubiona książka i film?
Kiedy do głowy przychodzą Ci najdziwniejsze pomysły? |
Mam kota i psa.
Najdziwniejszy sen? Oświadczyłam się nauczycielce matematyki. Nie przyjęła :<
Książka: "Gnój" Wojciecha Kuczoka. Film: pierwszy przyszedł mi na myśl "Moulin Rouge".
Zazwyczaj w środku nocy. Albo kiedy leżę w wannie. Ewentualnie podczas podróży komunikacją miejską.
Grouble napisał: | Skąd pomysł na nick? Uważasz, że zamykanie sardynek w puszce jest humanitarne? Lubisz kanapki z łososiem? Gdzie studiujesz? Co ci się najbardziej podobało w muzeum Powstania Warszawskiego? |
Kilka miesięcy temu, myśląc nad adresem bloga, którego miałam w planach założyć, słuchałam piosenki "Vienna" zespołu Ultravox i stwierdziłam, że dość zgrabnie to wygląda.
Martwym sardynkom jest wszystko jedno, a mój kot je lubi, więc nie mam nic przeciwko :3
Lubię.
Na Uniwersytecie Śląskim.
Wszystko! Najbardziej chyba przejście 'kanałami', chociaż lekko się wystraszyłam, gdy przewodnik wyłączył światło.
Midnight Angel napisał: | Polska fantastyka tj. jakaś klasyka, typu Sapkowski, Lem czy coś jeszcze innego?
Jakie są Twoje ulubione filmy Disneya? Czyje biografie lubisz oglądać?
Co sądzisz o obecnym przebiegu akcji w TVD? Ulubione postacie? |
Lema nie znoszę, ale Sapkowski jak najbardziej :3 (chociaż przeczytałam jak na razie tylko sagę o Wiedźminie). Oprócz niego jeszcze Jacek Piekara, Andrzej Pilipiuk. Dosyć krótko siedzę w temacie, więc jeszcze nie zdążyłam poznać innych autorów.
"Dzwonnik z Notre Dame", "Mulan", "Pocahontas". A z tych nowszych przypadła mi do gustu "Księżniczka i żaba".
Muzyków, ludzi ze świata polityki, postaci historycznych. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo często są podkoloryzowane, mijają się z rzeczywistością itd. ;)
Generalnie ostatnio męczył mnie ten serial i spisałam obecny sezon na straty, ale od kilku odcinków robi się interesująco. Podoba mi się nowa wersja Eleny :twisted: Jej współpraca z Rebeką jest zaskakująca. Liczę na więcej Klausa+Caroline :3 I wszelkie retrospekcje, uwielbiam. Mam nadzieję, że uda się przywrócić Jeremy'ego do świata żywych, bo już mam dosyć tej całej żałoby po nim. Ulubione postacie: Klaus (akcent!!! :3), Caroline, Damon (no, oczywiście), Alaric.
Midnight Angel napisał: | Ja za musicalami jako tako średnio przepadam, za to lubię muzykę z niektórych. Oglądałam niedawno Sweeneya Todda w wersji firmowej reżyserii Tima Burtona. Jeśli nie widziałaś, to polecam, niezwykle klimatyczny film, bardzo mi się podobał.
Zabierz mnie na Coke'a! |
Jeśli chodzi o muzykę, to polecam "Nędzników" :)
Burtonowego Sweeney'a oglądałam chyba ze sześć razy (a u mnie to dużo, rzadko wracam drugi raz do tego samego filmu, nawet jeśli bardzo mi się spodoba).
Jadę tylko na jeden dzień Coke'a, ale nie ma sprawy, pakuj się ;)
Midnight Angel napisał: | Jej, jak to nie spotkałaś nikogo, kto kojarzyłby Ultravox? o.O Chociaż, co ja się dziwię, w sumie nikt z kręgu moich znajomych nawet Joyów nie zna, heh. Ale myślę, że Dancing with tears in my eyes to każdy by kojarzył. Chociaż mogę się mylić. ;( |
Hm, w sumie spotkałam jedną osobę, doktora, który w zeszłym semestrze prowadził wykłady ze wstępu do prawoznawstwa :3 Ale z nim raczej nie mam jak wymieniać zachwytów nad muzyką. W sumie racja, "Dancing..." znajomi pewnie będą kojarzyć, nie mając pojęcia czyja to piosenka :) Sprawdzę ich.
adelia napisał: | Interesujesz się choć trochę filozofią? Jakaś ulubiona filozofia? |
Nie wgłębiałam się do tej pory w filozofię na tyle, by móc powiedzieć, że się nią interesuję ;) Chociaż miałam w drugiej klasie liceum taki przedmiot, niewiele wyniosłam z zajęć, może jedynie lekkie zainteresowanie poglądami Nietzschego.
Feather. napisał: | Lubisz budyń?
Ulubione piosenki Hurts? |
Lubię, zwłaszcza waniliowy, ale nie mogłabym go jeść zbyt często.
WSZYSTKIE :3 Uwielbiam ich klimat, mogliby zagrać nawet "Gangnam style" i zapewne brzmiałoby genialnie. Cała pierwsza płyta jest mistrzostwem świata, ostatnio zapętlam "Affair" i "Silver lining". Drugiej płyty jeszcze nie słyszałam w całości, nie chcę jej słuchać w internecie dopóki nie kupię oryginału.
incredible napisał: | podobają Ci się Twoje studia? też się zastanawiałam niedawno nad prawem |
Midnight Angel napisał: | A właśnie miałam się o te prawo zapytać... Kiedyś się też nad nim zastanawiałam. Ale jak się dowiedziałam, ile to trzeba się uczyć, pamiętać... Aniele drogi... x.x Na dodatek ja i cecha taka jak odpowiedzialność nie jesteśmy zbyt blisko siebie.
A Ty jak sobie radzisz? Bo napisałaś, że się starasz. ;D |
Początek był ciężki, ale teraz mogę zupełnie szczerze powiedzieć, że podoba mi się ten kierunek i jestem zadowolona ze studiów. Mimo, iż prawo zawsze było w sferze moich marzeń, byłam pewna, że się nie dostanę, a Wspierająca Rodzicielka powtarzała, że nie dam sobie rady. Prawie wylądowałam na filologii polskiej, ale pewna Mądra Osoba przekonała mnie, że warto się z tym zmierzyć. Będę jej wdzięczna do końca życia, bo okazuje się, że tu wcale nie jest tak strasznie. Te "ciężkie początki" były u mnie związane nie tyle z ogromem nauki, co raczej z trudnością w przestawieniu się z trybu "liceum" na "studia". Nauki rzeczywiście jest dużo, ale wiele zależy od osób, które prowadzą ćwiczenia. W pierwszym semestrze trafiłam na takich, którzy nie wymagali od nas zakuwania z tygodnia na tydzień (pisaliśmy w sumie tylko trzy kolokwia). Obecnie już tak miło nie jest, ale przynajmniej w końcu czuję, że studiuję :lol: Z roku na rok będzie coraz trudniej, ale jeśli studiujemy coś, co nas naprawdę interesuje, to przecież poszerzanie wiedzy jest przyjemnością.
Z pewnością nie jest to bezstresowy kierunek, pięć lat studiów to w zasadzie dopiero początek, rynek pracy też nie wygląda zbyt ciekawie, ale... mimo wszystko myślę, że warto. A raczej staram się w to wierzyć, bo obecnie nie wyobrażam sobie, że jednak miałabym robić w życiu coś innego ;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|